Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pytania olejowe i nie tylko :)
#16
To krótko mówiąc- jaka jest Wasza propozycja jako zamiennik polecanego Mopara 5W30 do silników 4.0R6 z ZJ/ZG?`
Odpowiedz
#17
Z mojej strony dziękuję za odpowiedź. Bardzo fajnie i zrozumiale naświetla nam proces produkcji olejów silnikowych.

Natomiast na moje pytanie chyba odpowiem sobie tak...
Oleje np. 5W30 bardzo często w USA są klasyfikowane jako Mineralne.
Z opisu procesu produkcji wnioskuję że jest tak dlatego bo Amerykanie nie lubią pchać nowych technologi skoro stare są dobre, sprawdzone i tanie.
Widać to też w motoryzacji po ogólnie stosowanych technologiach w mechanice i elektronice.

W mit za to wrzucam opinie że silnik się zatarł bo pewnie był lany europejski syntetyk a nie importowany mineralny.

Edit:
Tu jeszcze taki zbieg dzisiejszych technologi i oleju mineralnego.
Tylko proszę nie traktować jako reklamę a przyjrzeć się oprawie hasłami textowymi takimi jak:
LASTES OIL TECHNOLOGY
PREMIUM MINERAL
COMPLETE PROTECTION

Jak widać olej ogólnie jest super premium ale nadal mineralny ...przynajmniej z nazwy bo może wg.naszych (europejskich) lub przedstawionych wcześniej schematów produkcji jest syntetyczny??

Karta produktu z fotki poniżej

[Obrazek: PMO05005.png]
Odpowiedz
#18
Tylko tak patrząc po danych z karty ten olej nie ma szans być mineralnym, ponieważ musiałby chyba być pół na pół z dodatkami wymieszany, żeby dobić do takich wartości. Kłopot jest w tym, że określenia używane w nazwach handlowych nie do końca odzwierciedlają faktyczną technologię produkcji.

Przykładem jest np. Liqui Moly, który w swojej ofercie ma dobre oleje, ale sprzedaje np. dwie linie produktów, z których jedna jest oznaczona jako Synthese Technology (czy jakoś podobnie), co ma sugerować, iż jest to olej w pełni syntetyczny, a to jest potocznie zwany półsyntetyk oparty na hydrokrakowanych bazach. Może ma jakieś domieszki lepszych grup - nie wiem i aż tak tematu produkcji olejów nigdy nie zgłębiałem, ale bazą nie są te najwyższe grupy, więc nazwa handlowa jest myląca.
Odpowiedz
#19
(2017-11-29, 08:36 PM)Marcin_Krk napisał(a): To krótko mówiąc- jaka jest Wasza propozycja jako zamiennik polecanego Mopara 5W30 do silników 4.0R6 z ZJ/ZG?`

Dosłownie przed chwilą pisaliśmy o tej jednostce napędowej wątku doboru oleju (2 strona wątku 1 post).
http://www.jeep.org.pl/forum/thread-73854-page-2.html - tutaj będą wszystkie informacje.


(2017-11-29, 09:51 PM)notgroove napisał(a): Z mojej strony dziękuję za odpowiedź. Bardzo fajnie i zrozumiale naświetla nam proces produkcji olejów silnikowych.

Natomiast na moje pytanie chyba odpowiem sobie tak...
Oleje np. 5W30 bardzo często w USA są klasyfikowane jako Mineralne.
Z opisu procesu produkcji wnioskuję że jest tak dlatego bo Amerykanie nie lubią pchać nowych technologi skoro stare są dobre, sprawdzone i tanie.
Widać to też w motoryzacji po ogólnie stosowanych technologiach w mechanice i elektronice.

W mit za to wrzucam opinie że silnik się zatarł bo pewnie był lany europejski syntetyk a nie importowany mineralny.

Edit:
Tu jeszcze taki zbieg dzisiejszych technologi i oleju mineralnego.
Tylko proszę nie traktować jako reklamę a przyjrzeć się oprawie hasłami textowymi takimi jak:
LASTES OIL TECHNOLOGY
PREMIUM MINERAL
COMPLETE PROTECTION

Jak widać olej ogólnie jest super premium ale nadal mineralny ...przynajmniej z nazwy bo może wg.naszych (europejskich) lub przedstawionych wcześniej schematów produkcji jest syntetyczny??

Co do Penrite, tak ogólnie, bardzo cenimy sobie markę, jak i całą konkurencję, no i ogrom pracy, jaki każdy importer musi włożyć w zaistnienie danej marki na rynku, więc wolelibyśmy nie omawiać tematu baz, na przykładzie konkretnych marek.

Natomiast, pierwsze co jeszcze przychodzi do głowy, to po prostu przyzwyczajenia konsumenckie na danym rynku, być może stąd to nawiązanie do “Mineral”, choć oczywiście ciężko mieć pewność.
Z karty wynika, że jest coś w zawartości po procesie hydrokraku, ale nie umiemy powiedzieć jaki to jest % objętości, i czy jest to baza po wielokrotnym hydrokrakingu, czy też nie a bez 100% pewności nie możemy postawić żadnej tezy.

Taka dodaktowa ciekawostka jeżeli chodzi o oleje mineralne - tzw. bazy parafinowe z których również otrzymuje się grupę I – tzw. bright stock, mają na starcie stosunkowo wysoką lepkość (stąd czesto stosuje się je do produkcji olejów przekładniowych AT).
Natomiast jest wiele innych sposobów na "podciąganie" lepkość, lecz na fundamencie “czystszych” baz (wielokrotnie hydrokrakowanych lub syntetyzowanych PAO, etc), jednocześnie korzystając z ich “syntetycznych” walorów na szerokim polu.


(2017-11-30, 02:51 AM)paf napisał(a): Tylko tak patrząc po danych z karty ten olej nie ma szans być mineralnym, ponieważ musiałby chyba być pół na pół z dodatkami wymieszany, żeby dobić do takich wartości. Kłopot jest w tym, że określenia używane w nazwach handlowych nie do końca odzwierciedlają faktyczną technologię produkcji.

Przykładem jest np. Liqui Moly, który w swojej ofercie ma dobre oleje, ale sprzedaje np. dwie linie produktów, z których jedna jest oznaczona jako Synthese Technology (czy jakoś podobnie), co ma sugerować, iż jest to olej w pełni syntetyczny, a to jest potocznie zwany półsyntetyk oparty na hydrokrakowanych bazach. Może ma jakieś domieszki lepszych grup - nie wiem i aż tak tematu produkcji olejów nigdy nie zgłębiałem, ale bazą nie są te najwyższe grupy, więc nazwa handlowa jest myląca.

Tak jak powyżej już pisaliśmy wolelibyśmy się nie wypowiadać na temat innych producentów, natomiast możemy zapewnić, że w przypadku Rock'a raczej nie grozi skonfudowanie ponieważ istnieją tylko 3 gamy produktowe z czego 2 zawierają ok. 4-5 produktów (półsyntetyki Strata i motosportowe Carbon)  Smile
Odpowiedz
#20
(2017-11-29, 09:51 PM)notgroove napisał(a): Z mojej strony dziękuję za odpowiedź. Bardzo fajnie i zrozumiale naświetla nam proces produkcji olejów silnikowych.

Natomiast na moje pytanie chyba odpowiem sobie tak...
Oleje np. 5W30 bardzo często w USA są klasyfikowane jako Mineralne.
Z opisu procesu produkcji wnioskuję że jest tak dlatego bo Amerykanie nie lubią pchać nowych technologi skoro stare są dobre, sprawdzone i tanie.
Widać to też w motoryzacji po ogólnie stosowanych technologiach w mechanice i elektronice.

W mit za to wrzucam opinie że silnik się zatarł bo pewnie był lany europejski syntetyk a nie importowany mineralny.

Edit:
Tu jeszcze taki zbieg dzisiejszych technologi i oleju mineralnego.
Tylko proszę nie traktować jako reklamę a przyjrzeć się oprawie hasłami textowymi takimi jak:
LASTES OIL TECHNOLOGY
PREMIUM MINERAL
COMPLETE PROTECTION

Jak widać olej ogólnie jest super premium ale nadal mineralny ...przynajmniej z nazwy bo może wg.naszych (europejskich) lub przedstawionych wcześniej schematów produkcji jest syntetyczny??

Karta produktu z fotki poniżej

[Obrazek: PMO05005.png]

notgroove Wink jest to olej mineralny i jest też taki w klasie SAE10W30 Wink nie wiem czemu posługujesz się kartą bezpieczeństwa produktu (ona przecież nic Ci nie mówi o parametrach oleju) zamiast kartą charakterystyki Smile Tak czy siak nie będę tu koledze z RockOila zaśmiecał tematu, jak coś to wal PW do mnie w sprawie Penrite to zawsze coś doradzę i wyjaśnię Smile
Odpowiedz
#21
(2017-12-07, 10:44 AM)Wydobywczy napisał(a): ...jak coś to wal PW do mnie w sprawie Penrite to zawsze coś doradzę i wyjaśnię Smile

Chyba nie zrozumiałeś o co chodzi.
Ja nie szukam żadnego oleju. Ciekawi mnie tylko jak to jest z tymi hamerykańskimi mineralnymi.
Odpowiedz
#22
(2017-12-07, 12:40 PM)notgroove napisał(a):
(2017-12-07, 10:44 AM)Wydobywczy napisał(a): ...jak coś to wal PW do mnie w sprawie Penrite to zawsze coś doradzę i wyjaśnię Smile

Chyba nie zrozumiałeś o co chodzi.
Ja nie szukam żadnego oleju. Ciekawi mnie tylko jak to jest z tymi hamerykańskimi mineralnymi.


Trapi nas ciągle, żeby konkretniej zdefiniować skąd tak sporo produktów w USA, jest na bazie mineralnej.
To jest szczegół, który może powinniśmy byli bardziej dosłownie rozwinąć, żeby wyjaśnić skąd duży udział baz grupy I i II w finalnych produktach olejowych. Oczywiście weź proszę pod uwagę, że nie jesteśmy wyrocznią co do rynku USA - bazujemy na statystykach oraz naszej wiedzy na temat środków smarnych 

Globalnie, w dużym uproszczeniu, rafinerie są przystosowane do produkcji baz grupy I i w mniejszym stopniu II, to również dotyczy rynku USA.
Grupa III stanowi dużo mniejszy udział w produkcji, koszt modernizacji rafinerii jest ogromny, choć tak jak pisaliśmy, te proporcje udziału poszczególnych grup w rynku, powoli się zmieniają. To jest wymuszone coraz surowszymi regulacjami dotyczącymi emisji spalin, „fuel economy”, wymaganiami producentów.

Żeby domknąć temat, sprawdziliśmy dane, na dzień dzisiejszy, USA importuje 25.000 b/d (barrels a day) gotowej grupy III - Analizując finalne produkty, bazy na których są blendowane, wynikają po pierwsze z niższej ceny baz mineralnych, małej podaży na rynku grupy III (stąd dodatkowy import), jaki i tego, że specyfikacje API SN ILSAC GF-5, nie są aż tak wyśrubowane, i mogą być osiągnięte na bazach mineralnych.
Czyli tak jak napisałeś, koszt produkcji jest relatywnie niski vs grupa III, co przekłada się na cenę produktu która wydaje się w tym przypadku być głównym determinantem.

Jeszcze co do tej kwestii –„ W mit za to wrzucam opinie że silnik się zatarł bo pewnie był lany europejski syntetyk a nie importowany mineralny.”
Może jeszcze powinniśmy dodać dla jasności, że nie chodzi tu nawet o samą bazę mineralną lub syntetyczną, ale o klasę lepkości i jakości (często ogranicza/rozwija różne parametry oleju, zawartość siarki, fosforu, popiołów siarczanowych, czy np. lepkości kinematycznej w temperaturze roboczej w celu zmniejszenia oporów (fuel economy), lub „zwiększenia” ilości warstw oleju.

Możemy mieć dwa produkty o tej samej klasie lepkości 5W30, jeden na bazie mineralnej (np. po bardzo intensywnym hydrotreating'u), drugi na syntetycznej, np. III+, oba z pakietami dodatków, spełniającymi te same, będące w zasięgu specyfikacje (są jeszcze inne różnice, np. 5W30 do silników lekkobieżnych A5/B5 vs 5W30 A3/B4, ale to zostawmy, żeby nie mnożyć wątków), a przewaga będzie w fundamencie, czyli bazie i dodatkach.

Ogólnie mówiąc, poza różnicą w nazwijmy to wytrzymałości baz (tych wszystkich czynników, które syntezie z odpowiednim pakietem dodatków, dają przewagę), oba produkty będą miały parametry lepkości odpowiednie dla SAE 5W30 – przy czym ten na bazie mineralnej, w bardzo dużym skrócie myślowym - szybciej się „zestarzeje” (tzw test TOAST), będzie bardziej podatny na wysokie temp, etc..
Dla uczciwości, porównując dwa produkty 5W30 o tej samej klasie jakości, wybór bazy nie determinuje wprost sytuacji w której silnik się zatrze, to raczej może być finałem stosowania słabej jakości bazy, po pewnym czasie.
Tu moglibyśmy bardziej wskazać na zbyt niski poziom oleju, źle dobraną klasę lepkości, źle dobraną klasę jakości (choć ta częściej może wpływać na uszkodzenie FAP/DPF), mechaniczne uszkodzenia – uszczelka pod głowicą i płyn w układzie smarowania, rozrzedzenie paliwem, zatkanie smoku – spadek ciśnienia w układzie smarowania, itd..

Tak na koniec, bez względu na to czy konstrukcja jest Chryslera, Toyoty  czy dowolnego innego producenta. Ciśnienie w układzie smarowania, rośnie wraz ze wzrostem szybkości poruszających się części w układzie smarowania, co ma właściwości ochronne (do pewnego momentu oczywiście) – więcej warstw oleju między powierzchniami. Tak więc trzeba pamiętać, że poza momentem rozruchu/zatrzymania, przerw w cyklu, i skrajnie wysokimi obrotami – kiedy może dochodzić np. do zerwania filmu olejowego, szkodliwa dla silnika jest praca na niskich obrotach pod obciążeniem (co jest bardzo częste w przypadku aut terenowych) - dlatego w celu ochrony jednostki napędowej warto wybierać produkty o jak najlepszych parametrach oraz bazach które będą w stanie utrzymywać jak najdłużej parametry w toku interwału oraz w różnych sytuacjach eksploatacyjnych (oczywiście zakładając, że głównym determinantem przy wyborze środka smarnego jest jakość). 

Planujemy też w przyszłości rozwinąć temat specyfikacji producentów i stowarzyszeń, jak i różnic między tymi specyfikacjami bo to też jest ciekawy temat który często powoduje wiele niejasności.
Odpowiedz
#23
Płukanki silnika: robić, nie robić, czym, kiedy?
Odpowiedz
#24
(2018-01-16, 05:30 PM)damian001 napisał(a): Płukanki silnika: robić, nie robić, czym, kiedy?

Jako, że jest to temat kontrowersyjny i wywołuje burzliwe dyskusje Smile , poprosiliśmy o odpowiedź na to pytanie dyrektora technicznego Rock Oil, poniżej odpowiedź:

"Our general view on this is that it is not something we recommend.

Engine flush products are usually manufactured using low viscosity solvents and metalworking fluid additives. None of which is useful in engine oils.

Unfortunately, some of the flushing product remains in the sump, which can reduce the performance of the new oil."‎

Podsumowując nie polecamy stosowania płukanek ponieważ mogą wpływać negatywnie na parametry oleju który zostanie zastosowany po płukance obniżając jego parametry, natomiast jest to zasada ogólna i nie wykluczamy, że w niektórych przypadkach może być to środek użyteczny.
Odpowiedz
#25
Ok. Bardziej dyplomatycznie się nie dałoWink ale co do zasady się zgadzam.

Osobiście propaguje na forum i nie tylko płukanie silnika olejem. Np. w sytuacji gdy ktoś kupił auto z niewiadomym realnym przebiegiem (standard w PL) i zalanym 10W40, a chce wrócić do zalecanego 5W30. Warto czy nie trzeba?
Odpowiedz
#26
(2018-01-19, 08:53 AM)damian001 napisał(a): Ok. Bardziej dyplomatycznie się nie dałoWink ale co do zasady się zgadzam.

Osobiście propaguje na forum i nie tylko płukanie silnika olejem. Np. w sytuacji gdy ktoś kupił auto z niewiadomym realnym przebiegiem (standard w PL) i zalanym 10W40, a chce wrócić do zalecanego 5W30. Warto czy nie trzeba?

W półprofesjonalnym motosporcie np. spotkaliśmy się z praktyką korzystania z płukanki następnie płukania olejem "budżetowym" a następnie zalewanie docelowym produktem (dobre oleje do motosportu są drogie więc nie ekonomiczne byłoby zalewanie go dwukrotnie, najpierw w celu przepłukania a następnie docelowo). Jeżeli mamy być szczerzy to trudno jest odpowiedzieć na to pytanie ponieważ każdy przypadek jest inny. Na pewno przy normalnej eksploatacji nie rekomendujemy płukanek bo może to wpływać na parametry oleju podczas interwału (po to korzysta się z jakościowych produktów aby takie operacje nie były potrzebne). Natomiast jeżeli się wykonuje np. pełny serwis po zakupie to ma logiczne podstawy zdecydowane skrócenie pierwszego interwału (przepłukanie olejem) lub opisana na samym początku procedura (chociaż ona akurat jest mało ekologiczna).
Odpowiedz
#27
Rock Olil Polska
Opisujesz na PW ?
Odpowiedz
#28
(2018-01-19, 03:19 PM)dragon76 napisał(a): Rock Olil Polska
Opisujesz na PW ?

Tak, przed chwilą odpisaliśmy Smile
Odpowiedz
#29
Cześć, ja mam takie pytanie : w zeszłym roku w Maju wymieniałem oliwkę w silniku. Zostało mi w bance ok 1,5 litra swierzego oleju. Czy mogę go w tym roku wykorzystać? Czy przez to ze był otwarty nie stracił jakichś właściwości? Nie śmiejcie się, jestem laik i poprostu nie wiem.
Odpowiedz
#30
(2018-04-07, 09:24 AM)toddy napisał(a): Cześć, ja mam takie pytanie : w zeszłym roku w Maju wymieniałem oliwkę w silniku. Zostało mi w bance ok 1,5 litra swierzego oleju. Czy mogę go w tym roku wykorzystać? Czy przez to ze był otwarty nie stracił jakichś właściwości? Nie śmiejcie się, jestem laik i poprostu nie wiem.

To jest na tyle niedługi okres, że śmiało możesz wykorzystać ten olej o ile nie doszło do zanieczyszczenia "mechanicznego" (czyli nic do niego nie powpadało itp.).

Ogólnie, zakładając stałe warunki przechowywania oleju, temperaturę otoczenia, przyjmuje się 5 lat od daty produkcji.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pytania do Rock'a - Q&A marzec 2018 Rock Oil Polska 2 755 2018-03-07, 03:27 PM
Ostatni post: Rock Oil Polska

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości